Mołdawia

28 kwietnia 2015

Dom misyjny w Mołdawii. Metanoja. Dzieciaki z przejęciem przyjmują każdą nową wiadomość,

a to, że przyjechała ekipa z Polski,  że optometryści badają oczy, lekarze słuch, ktoś robi zdjęcia, ktoś przywiózł gry i spędza z nimi czas na zabawach. Świat w którym żyją jest dość stateczny. Czas jakby się zatrzymał, przyroda jeszcze nie dojrzała w te chłodne dni, aby rozwinąć swoje kolory i owoce. Skromna jest ilość jedzenia w domach. Nie ma dużej ilości sklepów, nie wspominając o komunikacji, dostępie do internetu, czy telefonów komórkowych. Studnie na ulicach to częste źródło bieżącej wody. Dzieci często wychowują dziadkowie. Dorośli za granicą szukają zarobku. W tym wszystkim świetlica w domu misyjnym, która każdego popołudnia gości dzieci, które nie mają co ze sobą zrobić po szkole. Zajęcia i poczęstunek. Dzieci pytają dokąd pojadą ich obrazki, które zrobiły, tłlumaczę więc, że do Szkoły Salomon, na gazetkę szkolną, do dzieci z Polski, które zbierały pieniądze na Biblie w języku rumuńskim, Rangerzy przesyłają gry.

Życzymy małym Mołdawianom, by jako dorośli żyli w kraju możliwości, wyboru i rozwoju, których na dzień dzisiejszy w ich kraju brak.

Ewa Piechel

 

dommisyjnymetanoiazajeciadladzieci18

DSC06319

 IMG 5383

IMG 5499


Akcja "Warto być dobrym"
Bądź na bieżąco

Wprowadź swój adres email aby otrzymywać powiadomienia o nowościach na naszej stronie.

Polecamy
SpokoTato - inicjatywa dla ojców